czwartek, 14 października 2010


Herbaciane jajka

Dla wielu Europejczyków przysmak pochodzący z Chin zwany pidan może przyprawić o lekki zawrót głowy, delikatnie rzecz ujmując. W wolnym tłumaczeniu pidan oznacza jaja w wieku, wiekowe jajka, stuletnie jajka, niebieskie jajka, jajka po chińsku, skostniałe jajka. Przepis na ten azjatycki rarytas pochodzi z czasów kryzysu, kiedy wśród ludności chłopskiej panował ogromny głód. Sposobem na przetrwanie były jajka (kacze, kurze, przepiórcze) nasączane w naparze herbacianym, następnie dodawane było wapno, popiół, sól i glina. Tak przygotowaną maź wraz z łuskami ryżu nakładano na jajka i pozostawiano na kilka tygodni, a nawet miesięcy. Nałożona na jajka zaprawa konserwowała je, chroniąc przed zepsuciem. Po długim czasie leżakowania skorupka ulega uszkodzeniu, żółtko przybiera kolor ciemnozielony o zapachu siarki i amoniaku. W smaku jajka przypominają ostry ser. Zdaniem znawców zwyczaj konserwacji jajek ma około 600 lat i pochodzi z czasów dynastii Ming.
Jajka mogą być spożywane jako dodatek lub przystawka. W wersji kantońskiej jajka owija się w kawałki marynowanego imbiru. Często podawane są na talerzu w postaci ćwiartek.
Jak głosi jedna z legend w Tajlandii i Laosie jajka moczone są w moczu konia, stąd mocny zapach amoniaku. Inna z historii głosiła jakoby jajka miały po kilkaset lat, w rzeczywistości niewiele ponad kilka miesięcy.
Oryginalny jak na nasz kulinarne gusta rarytas warto zapewne spróbować by móc samemu ocenić ile z sera jest w jajku maczanym w naparze herbacianym.

1 komentarz:

  1. Ja uważam że taka zabawa herbacianymi smakami to bardzo fajna sprawa :) Sam ostatnio byłem na festiwalu dni herbaty i jadłem potrawę specjalnie dobrana do smaku herbaty jaką zamówiłem. Super sprawa.

    OdpowiedzUsuń